Nina
– Zamieniłeś ją w wilkołaka, prawda? – zapytał Enzo, jego głos był tak cichy, że ledwo przekraczał szept.
Mój wzrok powędrował od Enza, na podłogę, a potem na okno, przez które widziałam Lori i Jessicę, wciąż mocno się obejmujące. Jessica uśmiechała się, jej twarz była tak jasna i promienna jak zawsze. Mimo ogolonej głowy, wciąż wyglądała równie pięknie jak zawsze.
– Ja… Yyy… – wyjąkałam, nie






