Nina
Po spędzeniu popołudnia na czytaniu i wylegiwaniu się na słońcu, Lori, Jessica i ja weszłyśmy do środka, żeby przygotować się na przyjęcie. Służba wciąż uwijała się, robiąc ostatnie przygotowania, a gdy weszłyśmy do środka, moja matka akurat przechodziła obok w pośpiechu i zatrzymała się, żeby z nami porozmawiać.
"Witajcie, dziewczęta" - powiedziała, obdarzając Lori i Jessicę ciepłym uśmiec






