– Doprawdy jesteś księżniczką – droczyła się, dotykając połyskującej, czerwonej tkaniny. – Masz suknię i wszystko.
Zarumieniłam się, przytrzymując suknię przy sobie. Była idealna, naprawdę: prosta i elegancka, w ciemnoczerwonym kolorze, który jakimś cudem idealnie pasował do moich ust. Spodziewałam się krzykliwej sukni balowej, ale ta była stonowana i całkowicie w moim stylu.
A kiedy ją założy






