Nina.
– Nina i Enzo? –
Oboje z Enzo podnieśliśmy wzrok, odczuwając ulgę i niepokój na widok pielęgniarki stojącej w drzwiach. Wzięłam głęboki oddech i wstałam, nerwowo obejmując moje ledwo zarysowujące się krągłości. Jednakże, pomimo moich obaw, pielęgniarka wyglądała na miłą, młodą kobietę i posłała mi ciepły uśmiech, gdy do niej podeszliśmy.
– Dzień dobry – powiedziała, notując coś na swojej pod






