Nina
Luke i ja ostrożnie lawirowaliśmy moim pickupem po wiejskich drogach, swobodnie rozmawiając o dziecku, kiedy to zobaczyliśmy. Przed nami coś przemknęło przez drogę, zatrzymując się tylko na tyle długo, byśmy oboje mogli się dobrze przyjrzeć.
Wilk o żółtych oczach.
– Tam! – krzyknął nagle Luke, wskazując na ulotne spojrzenie na dużego wilka, który przemknął przez drogę. – To ten cholerny wilk!






