Nina
Obudziłam się następnego ranka z niepokojem w żołądku.
Pomimo słów otuchy Enza, wspomnienie poprzednich zajęć jogi wciąż było żywe w mojej pamięci. Raniące słowa, drwiące spojrzenia – odcisnęły głębsze piętno, niż chciałam przyznać. Chyba naiwnie myślałam, że na tym etapie mojego życia wredne zachowania dziewczyn to już przeszłość.
Jakże się myliłam.
„Nie pozwolę, żeby ludzie tak do ciebie mó






