Nina
Sarah i ja weszłyśmy razem do lokalnej kawiarni, gdzie zamówiłyśmy dwie herbaty i znalazłyśmy ciepły stolik w rogu, żeby się rozgościć. Opadłam na krzesło, czując się trochę podbudowana perspektywą nowej przyjaciółki.
– No więc – zaczęła Sarah, zdejmując pokrywkę z kubka, żeby herbata ostygła. Para unosiła się między nami, pachnąc rumiankiem. – Jak tam twoja pierwsza ciąża?
Przeżuwałam wewnęt






