Enzo
Lot wydawał się nie mieć końca. Między niespokojnymi próbami zaśnięcia a bezmyślnym wpatrywaniem się w okno, mój umysł krążył w niekończących się kręgach. Co powiem Timowi? Jak zareaguje? Czy w ogóle mi uwierzy, bardziej niż swojej zaufanej lekarce zespołu, Mili, którą znał od lat?
Kiedy samolot w końcu wylądował, czułem w ustach suchość jak wiór.
„Dotarliśmy do celu,” oznajmił pilot przez in






