Nina
Oparłam się o ścianę terminalu lotniska, nerwowo przewijając ostatnie wiadomości do Enza. Nie było nic nowego, poza moimi histerycznymi pytaniami o to, gdzie jest. Moje połączenia od rana szły prosto na pocztę głosową, tak jak poprzedniej nocy.
Chociaż strach groził, że mnie pochłonie, próbowałam się trzymać nadziei. Może znowu zapomniał naładować telefonu. Tak, to musi być to.
– Pewnie będzi






