Nina
Recepcjonistka w eleganckim hotelu obdarzyła mnie uprzejmym uśmiechem, gdy podeszliśmy z Lukiem do lady. Odgłos moich butów, stukających o marmurową posadzkę, zdawał się roznosić echem, a ja ostrożnie rozglądałam się wokół, chłonąc widok zamożnych gości hotelowych, którzy się tu kręcili.
– Czuję się nieswojo – szepnęłam do Luka. – Wszyscy wyglądają tak… bogato.
Luke stłumił chichot na moje sł






