Nina
Przez kilka chwil ogarnął mnie ten szalony wir i szum, do którego zdążyłam się przyzwyczaić w ciągu ostatniego roku.
Ale po najkrótszej chwili wszystko minęło – i zamiast tego usłyszałam śpiew ptaków, szum fontann i delikatny letni wiatr wiejący po podwórku mojego ojca.
Staliśmy tam wszyscy z przyjaciółmi, odzyskując zmysły. Kiedy się zorientowałam, podniosłam wzrok i zobaczyłam, że mój ojcie






