– Ach, nareszcie poczułeś na własnej skórze, jak to jest – powiedziałam ze śmiechem. – Ale trochę ci zazdroszczę.
– Dlaczego?
Wzruszyłam ramionami. – Nie wiem. Chciałabym chociaż trochę potrenować, ale… najwyraźniej bycie w kilku miesiącu ciąży i księżniczką oznacza, że nic mi nie wolno.
Enzo cicho westchnął. – Wiesz, że tak nie jest.
– Wiem, wiem. Po prostu… czasami trudno się do tego przyzwyczai






