Nina
Przewróciłam kartkę księgi rodowodowej, nucąc pod nosem i robiąc notatki w osobnym zeszycie.
– Ciekawe… – wymamrotałam pod nosem. Śledziłam palcem tekst na stronie, zafascynowana odkrywanymi informacjami.
Oczywiście wiedziałam, że drzewo genealogiczne mojego ojca ma korzenie, które sięgają daleko i głęboko, ale tego rodzaju informacje bardzo różniły się od tych, które zwykle można znaleźć w o






