Nina
– Nino… Musimy się rozwieść.
W chwili, gdy Enzo wypowiedział te słowa, zastanawiałam się, czy śpię, czy to jakiś koszmar. Ale w głębi duszy wiedziałam, że to nieprawda; to była rzeczywistość. Okrutna, straszna rzeczywistość.
– Nie mówisz tego na serio – powiedziałam, a z moich ust wydobył się ironiczny chichot, jakby mógł żartować z czegoś takiego. – Nie chcesz rozwodu.
Enzo zacisnął mocno sz






