– Ja tylko…
– Enzo wciąż jest w szpitalu.
Głos mojego ojca nagle przeciął ciszę w pokoju. Nikt z nas nie zauważył, kiedy uchylił drzwi, a teraz wszedł do środka, jego potężna sylwetka zdawała się górować nad łóżkiem.
– Tato – wychrypiałam.
– Czy mogę zamienić kilka słów z moją córką na osobności? – zapytał, zwracając się do moich przyjaciół. Wszyscy skinęli głowami i wyszli z pokoju, a gdy zostali






