Potem, z ostatecznym skinieniem głowy i zaciśniętą szczęką, przeszedł przez portal, znikając z oczu w zmarszczce połyskującej energii.
Nieważne, jak bardzo wszyscy pragnęliśmy odpoczynku, dni po naszym powrocie do Mountainview były istnym wirze aktywności. Z tak wieloma sprawami do nadrobienia, dni wypełnione były sprawami watahy i osobistymi.
Ale ponad wszystko, jedna rzecz zaprzątała mi głowę: R






