Nina
Nie mogłam oderwać wzroku od ziarnistego obrazu wyświetlanego na monitorze, obserwując z zachwytem, jak mała plamka, nasza córka, wyginała się i kopała w bezpiecznych granicach mojego łona. Szeroki uśmiech rozpromienił moją twarz, gdy przyglądałam się jej drobnym rysom, zapamiętując każdy szczegół.
"Jest idealna," wyszeptałam, czując łzy radości szczypiące mnie w kącikach oczu. Spojrzałam na






