Nina
Wpadłam do centrali, serce waliło mi jak młotem, gdy zastanawiałam się, po co mnie tu wezwano. Nagła prośba Enza zaskoczyła mnie po błogiej sesji jogi i obawiałam się najgorszego.
Gdy wpadłam przez drzwi do głównej sali komunikacyjnej, zastałam go pochylonego nad monitorem, a Dafne i Luke zaglądali mu przez ramię. Na ich twarzach malował się ponury niepokój.
– Co się dzieje? – zapytałam, podc






