Nina
Zawrotny wir skoku między wymiarami sprawił, że przez kilka niebezpiecznych chwil kręciło mi się w głowie, gdy świat wokół nas zmaterializował się na nowo. W jednej sekundzie staliśmy w sterylnych murach naszej kwatery głównej – w następnej znajome widoki i zapachy królestwa wilkołaków ogarnęły nas w zawrotnym pośpiechu.
Moje serce waliło jak oszalałe, a przez żyły przetaczał się nerwow






