Nina
Ciepły letni wiatr pieścił moją twarz, delikatnie muskając luźne kosmyki włosów, ale ja byłam całkowicie obojętna na jego miękki dotyk. Mój wzrok pozostał utkwiony w świeżo przekopanej ziemi przede mną, w prostym granitowym nagrobku z imieniem i spuścizną mojego ojca wypisanymi surowymi, bezkompromisowymi literami.
Tu spoczywa Aldric, trzeci tego imienia. Król Alfa. Ukochany przez wszystkich.






