Wilson klęczał na jednym kolanie przy łóżku, a Serene siedziała naprzeciwko niego, szczelnie owinięta kocem. Patrzyła na niego zaszklonymi oczami.
Wilson ujął jej dłoń i powiedział: „Nie wiem, jak ci to wyjaśnić. Ta sprawa jest nieco skomplikowana, ale gwarantuję ci, że załatwię to jak należy”.
Załatwi?
– Czy sugerujesz, że ta kobieta na zewnątrz ma z tobą coś wspólnego?
– Nie łączy nas żadna isto






