Wilson objął Serene owiniętą w kołdrę i wrzasnął na kobietę, która stała tam i patrzyła na nich, jakby oglądała dramat w teatrze:
– Wynoś się!
Na twarzy Ruby pojawił się drwiący uśmiech. Spojrzała na dziewczynę na łóżku z pogardą.
– Będę czekać na zewnątrz, żebyśmy zjedli razem śniadanie. Przyniosłam jedzenie.
Po wypowiedzeniu tego zdania Ruby skrzyżowała ramiona jak cesarzowa i spokojnie wyszła d






