Tyler niósł mały plecak i podążał za Carterem na górę. Dorosły i dziecko spojrzeli na siebie.
Tyler skulił szyję i powiedział z lękiem: – Tato, dlaczego tak na mnie patrzysz? Nic złego nie zrobiłem.
– Poszedłeś z obcym człowiekiem, nie mówiąc o tym matce. Nie wiedziałeś, że będzie się martwić? – skarcił go Carter.
Tyler zaprzeczył. – Ale tatusiu, on nie jest obcy. To mój dziadek. Poza tym, kiedy p






