– Zgadza się – odparła Natalie, patrząc równo w oczy Annie.
W jednej chwili rysy twarzy Annie wykrzywiły się z pogardy. Podnosząc głos, zażądała: – A co z doktorem Quinnem? Czy to nie on jest twoim chłopakiem? Jakim cudem padło na pana Shane'a?
Słysząc pytanie Annie, Shane odwrócił głowę, by spojrzeć na Natalie, a jego wzrok był nieodgadniony.
Shane wiedział, że Natalie jedynie udawała związek ze






