Shane potwierdził mruknięciem. – Wracaj szybko.
– Dobrze. – Natalie posłała mu uśmiech, po czym wyszła z prywatnej sali.
Annie, siedząca przy innym stoliku, zauważyła ruch Natalie i podążyła jej śladem.
Natalie wyczuła, że ktoś skrada się za nią. Zmarszczyła brwi, zatrzymała się, po czym odwróciła i zażądała: – Wyjdź!
Nie mając wyboru, Annie wyłoniła się zza rogu.
Widząc, że to tylko Annie, Natali






