Shane odchylił się na krześle, po czym wyjaśnił: "Pamiętasz, jak kiedyś mi powiedziałaś, że podejrzewasz, iż osoba, która cię porwała, i ta, która podpaliła magazyn, to ci sami ludzie? Cóż, spróbowałem pójść tym tropem i natrafiłem na ślady sugerujące, że Stanley może mieć z tym coś wspólnego. Chociaż to niewiele, możliwe, że coś wie, ale ukrywa to przed tobą".
"Co? Nie ma mowy!" – wyrzuciła z sie






