Z drugiej strony Sharon zamrugała bezradnie, po czym zapytała: "Co to znaczy, Connor?"
"Eeem, to znaczy..." – chłopiec zawiesił głos, drapiąc się po głowie, nie wiedząc, jak to wytłumaczyć siostrze.
Wiem, co to znaczy, ale jak mam to wytłumaczyć? Connor z każdą sekundą wydawał się coraz bardziej zakłopotany, próbując wymyślić odpowiedź.
"To znaczy, że wszyscy będziecie rodziną!" – wtrąciła się Yul






