Na szczęście w porę chwyciła się sofy, aby odzyskać stabilność i uniknąć niepotrzebnego zawstydzenia.
– Co ty robisz? Dlaczego tak nagle się zatrzymałeś? – Natalie zgromiła wzrokiem plecy Shane'a.
On jednak nie odpowiedział; wpatrywał się jedynie przed siebie z ponurym wyrazem twarzy.
Widząc, że coś jest nie tak, wyjrzała zza niego i podążyła za jego spojrzeniem.
Kiedy tylko ujrzała rozpościerając






