– Shane, gdzie jest teraz mama? – zapytała ochryple Natalie, siedząc na szpitalnym łóżku. Wpatrywała się bez życia w podłogę, a jej ramiona opadały.
Shane pogładził ją po włosach. – W kostnicy.
– Chcę ją zobaczyć. – Natalie chwyciła go za rękaw.
Początkowo Shane chciał jej odmówić. Jednak po chwili namysłu, w końcu się zgodził. – Dobrze, powiadomię Jacksona.
Natalie mruknęła w odpowiedzi, po czym






