– Jak idzie śledztwo? – zapytał Shane.
Twarz Silasa spoważniała, gdy odpowiedział: – Rozejrzałem się po miejscu zdarzenia. Wygląda na to, że pani Lawrence była sama, gdy upadła. Oczywiście nie wykluczam możliwości, że Harrison i jego żona pozbyli się dowodów swojej obecności.
Słysząc to, Shane zmrużył oczy.
Następnie jego asystent kontynuował: – Ponieważ w chwili zdarzenia była tam tylko ich trójk






