Zwłaszcza pełen satysfakcji wyraz twarzy Shane'a sprawiał, że wzbierało w niej jeszcze większe oburzenie.
Nie rozumiała, z czego on jest taki dumny. Czy to nie tylko jakaś marna statuetka? To przecież nawet nie jest jego biologiczny syn.
Choć takie były jej prawdziwe odczucia, nie miała na tyle odwagi, by wypowiedzieć je na głos. Biorąc głęboki oddech, opanowała się i podeszła do nich, cała w uśmi






