Connor prychnął na znak zgody.
– Dobrze, wracaj do swojego pokoju i baw się dobrze. – Natalie poklepała go po ramieniu.
Connor ujął dłoń Sharon, która z boku chrupała jabłko, i oboje pobiegli radośnie do swojego pokoju.
Shane nie zabawił długo na piętrze i wkrótce zszedł z powrotem na dół.
Natalie spojrzała na niego. – Shane, czy z panną Graham wszystko w porządku?
– W porządku. – Shane wziął ją z






