Oczy Shane'a zabłysły ekscytacją na nową propozycję.
<i>Cóż, nie mogę być zbyt nierozsądny.</i>
Mruknąwszy, rozłączył się.
Natalie znała go na tyle dobrze, by wiedzieć, że się zgodził. Z chichotem przeniosła z powrotem uwagę na Joyce. „Tak wiele dla ciebie poświęcam, Joyce. Kiedy wrócimy, będziesz musiała dla mnie ciężej pracować”.
Po tych słowach Natalie zgasiła światło i, potężnie ziewając, zamk






