Nie wiedziała, jak dzieci radzą sobie w domu i czy Jacqueline dała im w kość.
„Wyjeżdżamy dziś wieczorem” – odpowiedział Shane, popijając kawę.
„To dobrze” – powiedziała Natalie z zapałem. „Będziemy na miejscu jutro rano”.
„Poczekaj na mnie później w hotelu” – polecił Shane, odstawiając filiżankę na stół. „Chcę pojechać na inspekcję do kopalni diamentów”.
Natalie przeciągnęła się leniwie. „Zanudzę






