„Ale co?”
Joyce zaszlochała. „Nagle z wielką prędkością ruszył w moim kierunku samochód, próbując powstrzymać mnie przed uratowaniem Nat. Musieli przewidzieć, że nabierze podejrzeń co do przesyłki i poprosi kogoś o towarzystwo. Właśnie dlatego mieli tak szczegółowy plan”.
Silas wziął ostry wdech.
W takim razie plan tego porwania został bardzo starannie przemyślany.
„Panie Campbell, wezwałam już po






