~LUCA~
— Bracie Luca! — Jęknąłem, gdy tylko usłyszałem wołanie Annalise, która waliła pięścią w drzwi.
— Idź sobie! — krzyknąłem, chwytając poduszkę i naciągając ją sobie na głowę.
— Daj spokój, jest ranek, a dzisiejsze zajęcia są zupełnie inne. Spodobają ci się — odparła, na co odpowiedziałem jękiem. Całą noc rozmawiałem z Delilah, która opowiadała mi o swoim dniu.
Nawet gdy zasnęła, wpatrywałem






