~DIMITRI~
Poruszyłem się niespokojnie, pukając do drzwi.
Drzwi się otworzyły i gdy tylko Rebecca mnie zobaczyła, zmarszczyła brwi.
— Russo tu nie ma — powiedziała po prostu i spróbowała zamknąć mi drzwi przed nosem, ale przycisnąłem dłoń do drewna, by powstrzymać je przed zamknięciem, uśmiechając się do niej z góry.
— Nawet nie zaproponujesz mi wejścia? — zapytałem, a ona prychnęła






