Silas miał odruchy wymiotne nad umywalką w toalecie, zwracając z żołądka całą tequilę, którą wypił.
Jego tolerancja na alkohol była najniższa spośród całego rodzeństwa. Zazwyczaj ledwie mógł znieść jeden łyk tequili.
Jednak nawet po tym, jak Silas zwrócił wszystko, jego umysł wciąż był ociężały, a gardło paliło, jakby oblano je kwasem.
– Spójrz na siebie, Silas... Dlaczego wciąż się nią tak nakręc






