"Znowu podglądałaś?" – zapytał Jasper.
Alyssa zacisnęła usta i chwyciła mocniej filiżankę z kawą. "Tak. Nie chciałam, żeby ktoś cię dręczył."
"Jak mi poszło? Dobrze wypadłem?" Położył dłoń na jej głowie i wsunął palce we włosy.
Przysunęła się bliżej i pocałowała go w policzek. "Tak, byłeś niesamowity."
Oplótł ramieniem jej talię, a jego gorący oddech łaskotał ją w czubek nosa. Powiedział: "To tobi






