Wszyscy patrzyli na niego z jawną niechęcią.
Andrius nieszczególnie się tym przejmował, wciąż bawiąc się swoim telefonem.
„Hej, gnojku!”
Wtem ubrany w garnitur ochroniarz podszedł do Andriusa, zwracając się do niego w wyjątkowo nieprzyjazny sposób.
„Do mnie mówisz?” – zapytał Andrius, podnosząc wzrok.
„Mój szef cię szuka” – warknął ochroniarz, po czym ruszył przodem, by wskazać mu drogę.
Andrius o






