– Aaa!
Halle była przerażona. Instynktownie zacisnęła oczy i głośno krzyknęła, tak głośno, że z łatwością mogłaby przebić komuś bębenki uszne.
W samą porę Andrius rzucił się naprzód niczym pantera i objął Halle ramionami. Przytulił ją mocno do siebie i przetoczył się po ziemi, by uniknąć nadlatujących strzał.
Był wystarczająco szybki, lecz mimo to nie zdołał uniknąć wszystkich strzał. Jedna z n






