Gdyby nie Andrius, już by nie żyła.
– Nieważne. Tym razem mu odpuszczę – powiedziała Luna do Danni.
Danni skinęła głową i opuściła biuro.
Po namyśle Luna postanowiła jednak zadzwonić do Andriusa, aby dowiedzieć się, o co chodzi.
Tuuut...
Połączenie zostało nawiązane, ale nikt nie odebrał.
Luna zadzwoniła do niego kilka razy, lecz wciąż nie doczekała się odpowiedzi. Była zirytowana.
– Ten facet...






