Tymczasem w Klinice Artemisa, Andrius wypisywał recepty.
Kilka dni temu wpadł na pomysł zupełnie nowej receptury, która mogłaby skuteczniej łagodzić ból weteranów, więc przyszedł tu osobiście.
Nagle otrzymał telefon od Grubego Franka.
– Halo... – Andrius odebrał połączenie.
– Szefie! Stało się coś strasznego! – Głos Grubego Franka drżał, a on sam mówił w wielkim pośpiechu. – W biurze pojawił się p






