Sposób, w jaki mówił Cain, był niezwykle pretensjonalny.
Belarus odparł chłodno: – Radzimy sobie całkiem dobrze. Nie tak łatwo nas zabić.
Harry również miał posępny wyraz twarzy. – Widzę, że mój wspaniały bratanek nieco dorósł.
Cain oczywiście bez trudu wychwycił sarkazm w ich słowach, lecz zupełnie się tym nie przejął. Powiedział swobodnie: – Jesteśmy rodziną. Dlaczego musicie mówić w ten sposób?






