Gdy Andrius opuścił Hotel Wschodzącego Smoka, wrócił do posiadłości Crestfallów.
Belarus, Harry i Luna już tam byli.
Luna wyglądała blado i jeszcze nie otrząsnęła się z szoku.
"Andriusie, wróciłeś".
Belarus zaśmiał się gorzko na widok Andriusa i kontynuował: "Musimy wyglądać w twoich oczach jak jakiś żart".
Andrius nie przejął się tym zbytnio. "Każda rodzina ma swoje własne problemy".
"Zgadz






