"Mm-hmm. Będę o tym pamiętać".
Gdy te słowa opuściły usta Luny, jej twarz zalała się rumieńcem.
"Rozumiem" - odpowiedział krótko Andrius i wszedł do swojego pokoju.
Luna wpatrywała się w jego plecy, oniemiała.
'Rany...'
Andrius nie miał pojęcia, co działo się w głowie Luny. Sięgnął po telefon, żeby sprawdzić najnowsze doniesienia wojskowe. Nagle odebrał telefon od Bruce'a, głowy rodziny Timbe






