Andrius poczuł ulgę. Powiedział do Normana: „Panie Houser, proszę się nie martwić. Dowiem się, o co tu chodzi, i udzielę panu satysfakcjonującej odpowiedzi”.
„Dziękuję. Bardzo dziękuję”. Norman mocno chwycił dłonie Andriusa, wyrażając swoją wdzięczność. Wydawało się, że zaczął traktować ich inaczej.
Po krótkiej rozmowie Andrius i Sonia udali się do Towarzystwa Męczenników, podczas gdy Noir zosta






