Wszyscy spojrzeli w stronę, skąd dobiegł głos.
Do środka wszedł jakiś człowiek. Mężczyzna miał surową twarz i emanował naturalną charyzmą, jego krok był pewny i stanowczy, a zachowanie świadczyło o wysokim statusie społecznym.
Za nim podążała grupa ochroniarzy w garniturach. Czwórka idąca na przedzie trzymała starannie zdobione, czerwone pudełka. Przedmioty, które skrywały, z pewnością były niez






