„Zaraz tam będę!”
Andrius stracił nastrój na dalsze picie.
Noir również zerwał się na równe nogi. Chwycił kluczyki do supersamochodu i zawiózł Andriusa do Celestial Enterprise.
Tymczasem w gabinecie Sonii, Norman nerwowo krążył po pomieszczeniu z wyraźnym zatroskaniem na twarzy. Wyglądał na starszego i bardziej zmęczonego niż poprzednio. Coś musiało go dręczyć. Obok niego stała starsza kobieta,






