Mimo to Hank nie zamierzał się poddawać, nawet po laniu, jakie zebrał od Andriusa.
Chrząknął i wycedził chłodno: „Śmieciu, może i dobrze posługujesz się pięściami, ale to i tak na nic! Tu, w tym okrutnym i surowym społeczeństwie, wpływy i status społeczny to wszystko, czego potrzebuję, żeby cię zniszczyć! Stoję po stronie panicza Knighta, Seana Knighta! Albo zatłuczesz mnie tu na śmierć swoimi pi






